Michael Jordan i jego „szkody emocjonalne” w Chinach

Michael Jordan otrzymał 46,000 dolarów za „szkody emocjonalne”, ale nie za pełne prawa do własnego imienia w Chinach.

Były supergwiazda NBA, Michael Jordan, nadal nie posiada praw do swojego nazwiska w Chinach, ale przynajmniej dostał małą sumę. Sąd w Szanghaju orzekł, że chiński producent odzieży sportowej i obuwia, który używa jego nazwy jako marki od dziesięcioleci, zrobił to bez upoważnienia iz zamiarem „wprowadzenia w błąd” konsumentów. Nie wydaje się jednak, aby firma przestanie używać nazwiska Jordana w chińskim “tłumaczeniu”(chodzi o zapis fonetyczny). Firma Qiaodan Sports Company, której nazwa brzmi „Jordan” w chińskim zapisie fonetycznym, musi jednak zrekompensować Jordanowi sumę w wysokości 46,000 USD za „szkody emocjonalne” i 7,600 USD za poniesione koszty prawne. 

Firma musi zaprzestać używania chińskich znaków „Qiaodan” w nazwie firmy i znakach towarowych produktów oraz wydać publiczne przeprosiny w formie drukowanej i internetowej, wyjaśniając, że produkty nie mają żadnego związku z samym koszykarzem. Sąd w Chinach nie może nakazać firmie całkowitego zaprzestania używania nazwy Jordan. Krajowe prawo dotyczące znaków towarowych przewiduje pięcioletni okres, w którym można kwestionować zarejestrowane znaki towarowe. Wiele znaków towarowych Qiaodan związanych z Jordanem ma więcej niż pięć lat, co oznacza, że ​​są one obecnie nieodwołalne. Wyrok jest zgodny z wcześniejszym wyrokiem Sądu Najwyższego Chin.
Natomiast w kwietniu Sąd wydał przełomowe orzeczenie na korzyść Jordana, ogłaszając, że firma nielegalnie używała jego nazwiska, uchylając dwa wcześniejsze wyroki sądu niższej instancji. Logo Qiaodan, sylwetka skaczącego koszykarza, jest bardzo podobna do dobrze znanego logo Jordana (Nike Jumpman), i jego sylwetki. Sąd najwyższy nie orzekł, że logo narusza prawa Jordana, kierując sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, w styczniu, Pekin podpisał pierwszą fazę umowy, w której zadeklarował, że poprawi ochronę praw własności intelektualnej, co jest kluczowym punktem spornym w toczącej się wojnie handlowej między USA a Chinami. Firma Qiaodan Sports została założona w 2000 roku i prowadzi prawie 6000 sklepów w całym kraju. Zarejestrowała około 200 znaków towarowych związanych z Jordanem, w tym 12 zgłoszonych w zeszłym roku. Jordan wniósł 80 pozwów przeciwko firmie (od 2012 roku). Nie wygrał żadnego z nich aż do 2016 roku, kiedy chiński sąd najwyższy przyznał mu prawo do jego nazwiska zapisanego fonetycznie po chińsku, ale nie do foentycznej pisowni „Qiaodan” w języku angielskim. W niedawno rozstrzygniętym procesie w Szanghaju pozwani – Qiaodan Sports Company i Bairen Trading Company, która sprzedaje jej produkty – po raz kolejny argumentowali, że „Jordan” to zwyczajne zachodnie nazwisko, a nie tylko nawiązanie do gwiazdy NBA.

Sąd uznał, że firma Bairen Trading, która kupiła produkty drogą legalną, nie była winna, ale orzekł, że w przyszłości nie powinna sprzedawać produktów z takimi naruszeniami praw autorskich. Sąd zauważył, że poprzez znak towarowy poprzedniej koszulki Jordana, numer „23”, a nawet chińskie tłumaczenia nazwisk jego dwóch synów, firma podjęła „bardzo oczywistą próbę wprowadzenia w błąd” konsumentów, wystarczającą do ustalenia, że „miała zamiar spowodowania lub dopuszczenia do publicznego zamieszania” poprzez swoje działania.

 

©ChinyTech.pl