Wyścig technologiczny: Stany Zjednoczone – Chiny

Rywalizacja między Chinami a Stanami Zjednoczonymi w branży zaawansowanych technologii staje się coraz bardziej napięta. Dzieje się tak po części dlatego, że oba rządy maja wielkie ambicje stać się potęgami w branży technologicznej na świecie i tym samym zapewnić sobie pełne bezpieczeństwo i niezależność. W obecnych sporach handlowych, pomiędzy dwoma gigantami ekonomicznymi, technologia będzie jednym z kluczowych elementów gry.

Superkomputery, 5G, mikroczipy, komunikacja kwantowa, sztuczna inteligencja – to są technologie przyszłości, a kraj, który jako pierwszy je „opanuje”, niewątpliwie zdominuje rynek globalny. Dlatego niektórzy twierdzą, że wojna handlowa pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi jest zakorzeniona w chęci zdominowania technologii, a nie w deficycie handlowym.

Od 2015 r. problemy między Chinami a Stanami Zjednoczonymi w branży zaawansowanych technologii stały się bardziej widoczne. Wówczas, rząd Stanów Zjednoczonych zakazał amerykańskiej firmie Intel sprzedaży chipów do Chin, które były wykorzystywane do zasilania Tianhe-2 (w tym czasie najszybszego superkomputera na świecie). W tym roku z kolej, Donald Trump zaczął blokować chińskim firmom kupowanie lub łączenie się z amerykańskimi firmami technologicznymi w tak zwanych “branżach wrażliwych”. Chińskie firmy – Huawei i ZTE – uważane za zagrożenia bezpieczeństwa – stały się szczególnymi celami. Dodatkowo, w odpowiedzi na kradzież amerykańskiej własności intelektualnej, Prezydent Trump ogłosił cła na import z Chin. Nie ma co ukrywać, sankcje ze strony rządu amerykańskiego uwypukliły zależność Chin od importu zagranicznego (szczególnie przy wytwarzaniu produktów takich jak telefony komórkowe i superkomputery).

W 2015 r. chiński rząd ogłosił plan “Made in China 2025”, aby zachęcić do dalszej innowacji w branżach technologicznych i zwiększyć możliwości produkcyjne Chin. Rząd ma nadzieję, że plan ten pozwoli Chinom przeskoczyć o pozycję w górę na liście krajów, które dominują w branży tech., i uniknąć uzależnienia od importu technologii. “Made in China 2025” martwi amerykańską Radę Stosunków Międzynarodowych (CFR), która uważa plan ten za “egzystencjalne zagrożenie” dla Stanów Zjednocznonych i ich pozycji na świecie. Chińscy urzędnicy podkreślają jednak, że inicjatywa jest również skierowana do zagranicznych firm, które mogą w niej uczestniczyć.

Co będzie dalej? Trudno powiedzieć. Jaki to będzie mieć wpływ na inne kraje i rynek technologiczny? Lepiej nie gdybać. Mimo słodkich słów pomiędzy rządami o zakończeniu wojny handlowej, jedno jest pewne: oba kraje nadal będą dążyć do wejścia na podium i zdobycia globalnego złotego medalu w wyścigu technologicznym (to „naturalna kolej ekonomicznej rzeczy”!). Pytanie tylko jak to rozegrają i czy obędzie się bez „ofiar”…

©

 


Spodobał Ci się powyższy artykuł? Masz pytanie? A może szukasz partnerów do współpracy? Zapraszamy do bezpośredniego kontaktu wszystkich zainteresowanych.

Zespół ChinyTech.pl