BIZ pomiędzy Unią Europejską a Chinami

Unia Europejska stała się jednym z ulubionych miejsc chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Roczne chińskie inwestycje w 28 krajach UE, wzrosły z 700 milionów euro w 2008 r. do 35 miliardów euro w 2016 r. Natomiast, należy zaznaczyć, że w 2017 r. chińskie inwestycje zagraniczne w UE spadły do ​​30 miliardów euro. Był to pierwszy spadek od prawie czterech lat (między innymi ma to związek z chińskimi regulacjami, czyli ograniczeniem wypływu kapitału z Państwa Środka).

Chińskie inwestycje zagraniczne zawsze wywołują gorące emocje. W Europie, są powodem entuzjazmu, ale również wiążą się z pewnymi niepokojami. Niektórzy politycy są bardzo podekscytowani perspektywą nowych inwestycji, które „mają na celu ożywienie lokalnych gospodarek i lepszych relacji z dynamicznie rozwijającym się chińskim rynkiem konsumenckim”. Inni natomiast, są zaniepokojeni potencjalnym zagrożeniem bezpieczeństwa, a także negatywnymi skutkami gospodarczymi. Kto ma racje? Ten stawia kolację.

Więcej o wyścigu technologicznym: Wyścig technologiczny: Stany Zjednoczone – Chiny

Dyskusje na temat potencjalnych zagrożeń związanych z chińskimi bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi trwają co najmniej od dekady. Warto podkreślić, że często poruszanym problemem jest brak wzajemności w stosunkach inwestycyjnych między UE a Chinami. Przykładowo, chińscy inwestorzy korzystają z takich samych praw na rynku UE jak każde inne europejskie przedsiębiorstwo, jednak Chiny, nadal w dużym stopniu ograniczają inwestycje zagraniczne na swoim rynku i nie spełniają wielu obietnic, które dotyczą usunięcia formalnych i nieformalnych przeszkód dla europejskich przedsiębiorstw. To budzi obawy związane ze szkodliwymi skutkami gospodarczymi – takimi jak nieuczciwa konkurencja. Takie zagrania, stwarzają również poczucie, że płaszczyzna współpracy pomiędzy Europą a Chinami nie jest na odpowiednim poziomie. Wzmacnia to złe nastroje i napędza polityczny sprzeciw przeciwko gospodarczemu zaangażowaniu Chin. W związku z tym, rozwiązanie tych problemów, z pewnością będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłej trajektorii stosunków gospodarczych pomiędzy Unia Europejska a Chinami.

W wielkim skrócie.

  1. chińskie inwestycje zagraniczne w Europie spadły po raz pierwszy od czterech lat. Rząd w Pekinie zwiększył kontrolę kapitału wychodzącego (chińskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne w UE – spadek o 17% w porównaniu do 2016 r.). Dodajmy jednak, że pomimo spadku chińskich inwestycji – nadal nie jest najgorzej;
  2. europejskie BIZ w Chinach pozostają dosyć słabe z powodu spowolnienia wzrostu gospodarczego i wciąż utrzymujących się barier w dostępie do rynku. Poziom europejskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Chinach wahał się w okolicach 10 mld EUR rocznie (2010-2015), a w ostatnich latach obniżył się do 8 mld EUR rocznie (2016 – 2017). Pomimo chińskich obietnic wyrównania szans, europejskie przedsiębiorstwa nadal borykają się z poważnymi problemami w wejściu na ryenk Państwa Środka (szczególnie w sektorach o dużych możliwościach wzrostu);
  3. brak równowagi pomiędzy UE a Chinami. Chińscy inwestorzy cieszą się calkiem niezła „inwestycyjną swobodą” w Europie, z niemal “nieograniczonym” dostępem do wszystkich branż. Z drugiej strony, Chiny nadal strategicznie ograniczają dostęp do zagranicznych firm u siebie na rynku;
  4. brak dobrych relacji w zakresie inwestycji szkodzi europejskim interesom. Niektórzy sądza, że narusza to zasady uczciwości, które zostały zbudowane po II Wojnie Światowej. Eksperci są zdania, że zagraża to również efektywnej alokacji produktów z UE na rynku chińskim, co może spowodować poważne szkody dla europejskich producentów i konsumentów;
  5. dążenie do poprawy stosunków gospodarczych. Rząd chiński, zdaje sobie sprawę, że obecne bariery inwestycyjne nie tylko wywołują niezadowolenie, ale w ostatecznym rozrachunku również szkodzą chińskiej gospodarce. Pekin zobowiązał się do wyrównania szans dla inwestorów zagranicznych i poczynił pewne postępy w usuwaniu barier. Jednocześnie, nasuwa się pytanie: kiedy to nastąpi?
  6. solidna dwustronna umowa inwestycyjna z Chinami powinna być priorytetem UE, ale jej sukces jest dosyć niepewny. Negocjacje są bardzo powolne (tak jak przy każdej innej umowie ze stroną chińską), a umowa dotycząca dwustronnych inwestycyji może nie być w stanie w pełni rozwiązać wątpliwości dotyczących nieformalnej dyskryminacji zagranicznych firm w Państwie Środka (lub innych przeszkód w wejściu na rynek chiński);
  7. Europa potrzebuje nowej strategii. UE być może powinna zwiększyć presję na Chiny, tak żeby rozwiązać długotrwałe problemy z dostępem do rynku. Powinna stworzyć skuteczny i przejrzysty system, który monitoruje zagraniczne przejęcia pod kątem zagrożeń dla bezpieczeństwa. Powinna się zjednoczyć i skorygować wspólne działania.

 

W obecnej sytuacji, bezpośrednie inwestycje zagraniczne pomiędzy Chinami a UE, są znacznie mniejsze niż w przypadku Chin i innych dużych partnerów handlowych, w tym Stanów Zjednoczonych czy nawet Brazylii. Wraz ze spowolnieniem wzrostu handlu, obie strony powinny starać się wykorzystać swój ogromny potencjał i poprawić wzajemne relacje w zakresie inwestycji tak szybko, jak tylko jest to możliwe.

©

 


Spodobał Ci się powyższy artykuł? Masz pytanie? A może szukasz partnerów do współpracy? Zapraszamy do bezpośredniego kontaktu wszystkich zainteresowanych.

Zespół ChinyTech.pl